Skip to main content

Posts

Showing posts with the label Chiang Mai

Chiang Mai and Chiang Rai

     Hello lovely people, how are you? I’m great, that’s probably because today I’m going to share with you a few days, which we spend in Chiang Mai. Stupidly, we decided to stay in Chiang Mai only 5 days Now we know that this town deserves way more attention, but back then, when we were planning our trip we thought that it’s no point to stay there too long because there is no sea there Anyway, we knew we wanted to make the most of this short time and we booked two activities, which we mainly came there for. It is: visit the elephant sanctuary and and trip to Chiang Rai, where we wanted to see the White Temple.       Let me start with the info that you can find a lot of elephant parks/sanctuaries in Chiang Mai. That sound obvious, because there’s no better place to see elephants than Thailand? I don’t think so.  I’ve checked a few different phone apps, websites and tourist brochures before we made a decision.  The main condition was to not be...

Mój zjatycki pamiętnik cz. 8

11.08.2018 Chiang Mai, Tajlandia Dzisiaj trochę sobie pozwiedzaliśmy.  Fajnie było, szkoda tylko, ze to wszystko tak daleko, ze praktycznie 6 godzin spędziliśmy w busie. Wszystko trzeba było robić na szybko, a przy ostatniej świątyni, taj na której zależało nam najbardziej padał już deszcz.  My oczywiście nie za bardzo się tym przejęliśmy. Pobiegliśmy prosto do świątyni, przed która w końcu nie było ludzi, żeby robić zdjęcia. Świetne to było. Potem wszyscy się na nas patrzyli, ale co tam, raz się żyje. Drugi raz już tutaj pewnie nie przyjedziemy, wiec czemu nie.  14.08.2018 Patong, Phuket, Tajlandia Ta cześć naszej wyprawy miła być ta relaksująca. Hotel przy plazy z widokiem na morze, kolorowy pokój, blisko innych większych plaz. No, mieliśmy sobie tutaj po prostu odpocząć po dwóch pierwszych tygodniach w Tajlandii. Nic z tego. Przez wydarzenia w Indonezji i ten alert tsunami z przed dwóch tygodni napędziły mi totalnego strachu. Wczoraj nie mogłam zasnąć. Ciagle nas...

Mój azjatycki pamiętnik cz 7

07.08.2018 Bangkok, Tajlandia Bangkok oczarował mnie od pierwszego spaceru i odwiedzin nocnego marketu. Piękne i tanie drinki, smaczne tajskie jedzenie no i te światła! Czego może chcieć więcej szalona na punkcie światełek, city girl? Po prostu cudownie. Mieliśmy w planach zwiedzić więcej, ale prawdę powiedziawszy to chyba trochę za dużo tych spacerów i nogi nam wchodzą do tyłków, także dzisiaj zostaliśmy w hotelu. Ostatnie dni spędziliśmy na użeraniu się z taksówkarzami, szukaniu idealnego green curry, zwiedzaniu, podzwianiu. Po prostu, chłonęliśmy miasto wszystkimi zmysłami.  Ostatnio znowu było trzęsienie ziemi w Indonezji i nawet podniesiono alarm, bo były obawy o tsunami. Masakra jakaś. Poczytałam trochę i się okazało, ze gdyż w 2004 roku było tsunami to Tajlandią była jednym z najbardziej doświadczonych krajów, a głównie miejscowości nadmorskie, takie jak Krabi czy Phuket- czyli miejsca, ktore planujemy odwiedzić. No i teraz nie wiem co to będzie. Zapisałam się do darmoweg...