Skip to main content

Posts

Showing posts with the label Indonezja

Mój azjatycki pamiętnik cz.5

20.07.2018 Ubud, Bali Kurde, zła jestem bo Ryanair totalnie olał sprawę i nie zamierza pokryć kosztów, które my ponieśliśmy przez ten opóźniony lot do Bułgarii. A to przecież sporo kasy. Nie chce marudzić, ale jednak ciagle gdzieś mam w głowie ta myśl...To samo z ubezpieczeniem. Cały proces ubiegania się o zwrot kosztów leczenia jest tak skomplikowany, ze chyba spędzę cała niedziele wypełniając te papiery (6 stron, na telefonie), a i tak nie mam co do tego pewności bo oni tam zadają różne pytania (np.o prywatne ubezpieczenie zdrowotne, którego my nie mamy albo datę powrotu do Anglii, której tez jeszcze nie znamy). Myśleliśmy, ze po Malezji polecimy gdzieś jeszcze. Najpierw rozmawialiśmy o Sri Lance, ale potem doszliśmy do wniosku, ze za te pieniądze możemy odwiedzić Wietnam i Kambodżę, ale jak tak dalej pójdzie to nigdzie nie pojedziemy i w połowie września wrócimy do Europy. Totalnie nie tak jak planowaliśmy. Chciałabym nie musieć się o to martwić. Fajnie byłoby mieć online prace, k...

Mój Azjatycki Pamiętnik cz.4

16.07.2018 Ubud, Bali Ojejku, strasznie długo tutaj nic nie pisałam, ale tyle się dzieje, ze nawet nie mam czasu. Ciagle gdzieś jeździmy, coś zwiedzamy, odhaczamy punkty z mojej listy. Od czasów Padang Padang byliśmy jeszcze na 3 innych plażach. Moim zdaniem lepszych. Po pierwsze: bezpłatny wstęp a po drugie są większe. Moja ulubiona jest Bias Tugel. Coś pięknego, bardzo podobna do tych na Filipinach. Trochę mniejsza, ale nie tak zatłoczona jak Padang Padang. W sumie to taka trochę ukryta plaża bo nie da się tam bezpośrednio dojechać. Skuter trzeba zostawić przy drodze i resztę drogi (jakieś 10 minut) trzeba przejść pieszo. Prawie się posikalam ze szczęścia kiedy zobaczyłam ten widok, no coś pięknego. Fale były trochę mocne, za mocne dla mnie, rzucały mnie na wszystkie strony, robiłam fikołki pod woda, Mat na mnie wpadł i obtarł mi kolano 🤣 Ale znowu Mat bawił się świetnie. Jak dziecko. Fale nim miotały z jednej strony plazy na druga, a on tylko podnosil się, żeby zaczerpnąć powie...